W lasach Nadleśnictwa Włoszczowa, w pobliżu stawów Czerwonka, przy drodze łączącej Nieznanowice z Ludynią, rośnie jabłoń, która pamięta czasy, gdy tętniło tu życie. To pozostałość po dawnej gajówce – osadzie leśnej, w której niegdyś mieszkali pracownicy lasów wraz z rodzinami.
Jabłoń niegdyś dostarczała owoców mieszkańcom gajówki. Dziś, gdy po zabudowaniach nie ma już śladu, drzewo nadal owocuje, a jego plony stały się pożywieniem dla dzikich zwierząt zamieszkujących okoliczne lasy. Jak podkreśla Nadleśnictwo Włoszczowa, jabłoń jest żywym świadkiem historii tego miejsca – przypomina o ludziach, którzy kiedyś tu żyli i pracowali.
„Las przechowuje nie tylko drzewa. Przechowuje też pamięć o ludziach i miejscach, których już nie ma” – czytamy we wpisie Nadleśnictwa Włoszczowa.
Historia tej jabłoni to przykład, jak przyroda splata się z ludzką działalnością. Gajówki, niegdyś licznie rozsiane po polskich lasach, były nie tylko miejscem zamieszkania leśników, ale także ośrodkami życia społecznego na odludziu. Po II wojnie światowej wiele z nich opuszczono, a budynki rozebrano lub popadły w ruinę. Pozostały po nich jedynie pojedyncze drzewa owocowe, studnie czy fragmenty fundamentów.
Dla turystów i miłośników historii to ciekawy przystanek na leśnym szlaku. Warto pamiętać, że takie miejsca są częścią dziedzictwa kulturowego wsi i lasów – przypominają o codziennym życiu ludzi, którzy kształtowali krajobraz ziemi włoszczowskiej.
Fotografię starej jabłoni wykonał Andrzej Kusa.
Źródło: Nadleśnictwo Włoszczowa
Fot. facebook.com

